W tym czasie towarzyszył firmie w jej podróży, od opracowania pierwszego katalogu, do wprowadzenia pierwszego systemu ERP i dzisiejszego portalu. Celem zawsze była optymalizacja procesu zamawiania produktów przez klientów. Jako ekspert do spraw produktu odpowiedział nam na sześć interesujących nas pytań.
Pracujesz w firmie Meusburger od 1989 roku. Z jakimi wyzwaniami musieliście się wtedy zmierzyć?
W tamtym czasie opublikowaliśmy pierwszy katalog w formie książkowej. Już wtedy Meusburger był bardzo zorientowany na przyszłość i byliśmy jedną z pierwszych firm w regionie, która pracowała z Adobe Illustrator 1.0. W tym czasie pojawił się również nasz charakterystyczny turkusowy kolor.
Dlaczego turkusowy?
Dla naszych klientów i pracowników, którzy mają do czynienia z tą kolorystyką podczas kontaktu z firmą, powinien to być przyjazny odcień. Dlatego dodaliśmy trochę zieleni do typowego niebieskiego koloru, który był często używany w firmach zajmujących się obróbką metali w tamtym czasie. To położyło podwaliny pod dzisiejszy turkusowy kolor firmy Meusburger.
Słyszeliśmy, że byłeś również zaangażowany w tworzenie sklepu internetowego. Możesz nam o tym opowiedzieć?
Standardowo tworzyliśmy grafikę wektorową dla wszystkich produktów. To zrodziło pomysł wykorzystania jej online i stworzenia sklepu internetowego. Po znalezieniu odpowiedniego partnera do jego wdrożenia, byliśmy w stanie zaoszczędzić naszym klientom dużo czasu, skracając czas zamówienia z około 30 do 7 minut i jednocześnie zrewolucjonizować rynek.
A następnie przeszliście bezpośrednio do systemu ERP?
Niezupełnie. Sklep internetowy był stale optymalizowany, aby wspierać naszych klientów w ich codziennej pracy i oferować najlepszy możliwy serwis i najprostszą obsługę. W trakcie tego procesu rozwinęła się idea naszego własnego systemu ERP, który jest dostosowany do naszych potrzeb, a tym samym optymalnie wspiera wszystkie niezbędne obszary działalności naszych klientów.
Teraz, pod koniec swojej kariery zawodowej jesteś ekspertem produktowym w sektorze płyt. Jak do tego doszło?
Zawsze miałem wiele wspólnego z różnymi produktami, w tym także płytami, tylko w inny sposób, a mianowicie zapewniając wsparcie naszym klientom za pośrednictwem sklepu internetowego. Ze względu na ogromny rozwój firmy, w pewnym momencie musiałem zdecydować, czy pozostać w IT, czy całkowicie poświęcić się płytom. Ponieważ lubię podejmować nowe wyzwania, a w Meusburgerze udało mi się już zgromadzić sporo wiedzy na ten temat, wybór padł na płyty.
Po 35 latach pracy w firmie Meusburger przechodzisz w tym roku na emeryturę. Czym jest dla Ciebie Meusburger?
Dla mnie to stabilność i bezpieczeństwo, a także zaufanie, jakim mnie obdarzono i zainwestowano w mój rozwój. Zawsze miałem możliwość eksperymentowania, stawiania czoła ciekawym wyzwaniom i rozwijania się dzięki wykonywanym zadaniom.